lifestyle,  podsumowania

Dwa miesiące działania PRĘT&Styl

Dwa miesiące temu pierwszy raz usiadłam do komputera z myślą, że stworzę coś do domu z pręta i będzie to produkt do mojej „firmy”. Chociaż myślałam raczej o czymś co postawię w swoim salonie – jako wizytówkę tego czym planuję się zajmować. Mogłabym napisać tysiąc słów o problemach, radościach i zwątpieniach – jednak na Twoim miejscu wcale nie chciałabym tego czytać. Zamiast przytłaczać Cię długą listą wywodów postanowiłam, że przygotuję oś czasu, w której szaro na białym wypunktuje kamienie milowe.

Nie mam jeszcze powodów, aby kupić sobie drogiego szampana i wypić na leżaku pod rajską palmą, ale sama się zdziwiłam jak wiele punktów na osi czasu zaznaczyłam. Mam szczerą nadzieję, że konsekwencja przyniesie sukces, chociaż podobno nadzieja jest matką głupich.

Co udało się zrobić?

  • Zmieniłam piwnicę w warsztat. To chyba największe osiągnięcie – do piwnicy nie szło wejść, aby nie potknąć się o coś innego. Długie godziny pracy czekały mnie i Daniela zanim przesortowaliśmy większość rzeczy i zdecydowaliśmy co nie nadaję się już do użytku. W tym bałaganie znalazło się bardzo dużo narzędzi. Wcześniej większość prętów i podzespołów układałam w mieszkaniu – na szafie w salonie, pod kanapą. Piwnica może nie jest wnętrzem, które można z powodzeniem promować na Instagramie, ale super się sprawdza jako zakątek do pracy. Lubię tam chodzić.
  • Wyprodukowałam dwa stoliki kawowe, ramki do zdjęć, stojak geometryczny, stojak na świeczkę – mogę produkować i umiem to zorganizować mimo małej ilości narzędzi. Trudno pominąć mi w tym wielką rolę taty i Daniela.
  • Jestem w trakcie realizacji kilku projektów – zyskuję na szybkości i rozmachu.
  • Sprzedawałam. Nie była to powalająca sprzedaż, ale z drugiej strony nie wyniosła 0zł.

Co do poprawienia?

  • Marketing, Instagram, Facebook – czuję, że to jeszcze nie jest mój świat i nie wykorzystuje potencjału mediów społecznościowych.
  • Poniosłam totalną klęskę w sprzedaży na Allegro i OLX – nie dziwi mnie to. Nawet jeżeli znajduję się tam część klientów, która byłaby chętna na moje produkty to byłoby im bardzo ciężko mnie odnaleźć w tym gąszczu produktów.
  • Napisałam mniej artykułów niż planowałam – wynika to z tego, że nie do końca wiedziałam co chcesz czytać, a nie chciałam uprawiać zbytniej prywaty. Nie miałam pomysłów poza produktami i opisami.
  • Moja ankieta z badaniem rynku była totalnie nietrafiona – odpowiedziało mi na nią 11 osób, na blogową 4. Trudno to było nawet podsumowywać. Zdarzyło się tak, mimo że promowałam ją na Facebooku i w wielu grupach i to chyba jedyna porażka, której totalnie nie rozumiem.

Jakie mam plany?

  • W najbliższych dwóch miesiącach chciałabym pojawić się w jakiejś galerii dla rękodzielników,
  • Chciałabym bardziej sprecyzować cele, rodzaj projektów, artykuły – wprowadzić większy reżim w kalendarzu.
  • Czuję, że nadchodzi czas… na konkurs!

Dajcie znać co byście chcieli wygrać w konkursie. Może macie dla mnie jakieś podpowiedzi, albo pomysły jak działać lepiej i sprawniej.

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *